środa, 7 września 2016

"Księga cmentarna" - N. Gaiman

Tytuł: "Księga cmentarna"
Autor: "Neil Gaiman"
Wydawnictwo: MAG
Liczba stron: 286
Ocena: 5/10

Po tę pozycję sięgnęłam przede wszystkim ze względu na autora. Czytałam wiele przychylnych opinii na temat Gaimana jako twórcy literatury fantastycznej i jednocześnie tekstów adresowanych do młodych czytelników. Niestety - zawiodłam się.
Głównym bohaterem książki jest mały chłopiec, który ucieka jako niemowlę z domu, podczas gdy morderca pozbawia jego rodzinę życia. Tu już zgrzyt  - jeśli książka dla dzieci, to dosyć odważne rozpoczęcie.
No nic, chłopiec jakimś CUDEM ucieka przed mordercą i trafia na cmentarz, gdzie dusze pochowanych litują się nad nim i postanawiają się nim zająć. To akurat jest świetny pomysł - dziecko wychowywane przez duchy, uczące się dziwnych języków, zaklęć, historii z opowiadań tych, którzy wtedy żyli. Mieszkańcy cmentarza są dobrze wykreowani, budzą ciekawość i fascynują. Chłopiec dostaje imię - "Nikt", w zdrobnieniu "Nik".
Nik dorasta, uczy się nowych rzeczy, poznaje kolejnych mieszkańców cmentarza. Nie może wyjść poza upiorny świat, bo znajdzie go morderca. Tylko wśród zmarłych jest bezpieczny.
Nie podobał mi się opis jego dorastania. Odkryłam, że trudno, aby książka fantastyczna mi się podobała, gdyż przed autorem stoi niesamowite zadanie - musi wprowadzić mnie do stworzonego świata, a nie zalewać dziwnymi sytuacjami i faktami, jakby specjalnie chciał udziwnić fabułę. Niestety, przez Gaimana poczułam się właśnie zalewana... Wolałabym obserwować Nika przez rok, a dowiedzieć się delikatniej o jego przygodach, niż czuć się, że ktoś chce mi opowiedzieć teraz przez dwie godziny całe swoje życie i szybko przytacza te rzeczy, które według niego są najciekawsze.
Duży plus za pomysł i duży plus za zakończenie. Zostało perfekcyjnie obmyślone i rzeczywiście się nie domyślałam, że takie kwiatki wyjdą. Ale czytanie tej książki mnie męczyło, więc nie polecam. Sama mam zamiar sięgnąć po coś jeszcze Gaimana, żeby nie oceniać go po jednym tekście, ale po "Księdze cmentarnej" jakoś mi się nie spieszy. 

2 komentarze:

  1. Mnie jednak trochę zaintrygowalas, więc chyba jednak ją przeczytam. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo mi miło! Przyjemnej lektury ;)

      Usuń