sobota, 12 grudnia 2015

"Dżok. Legenda o psiej wierności" - B. Gawryluk

Tytuł: "Dżok. Legenda o psiej wierności"
Autor: Barbara Gawryluk
Wydawnictwo: Literatura
Liczba stron: 44
Ocena: 5/10

Kolejny tekst przeznaczony dla dzieci. Jak się okazało - dla tych najmłodszych ;).
Książka wpadła mi w ręce w bibliotece dla dzieci, a że szukam jakiś sensownych, które można by omówić na zajęciach, no to wzięłam i przeczytałam.
Dżok jest kundelkiem i mieszka w schronisku. Pewnego dnia jego życie nabiera barw, bo przygarnia go starszy pan. Nowy właściciel psiaka jest tłumaczem i pracuje w domu, dlatego zwierzę spędza z nim praktycznie cały dzień. Pewnego dnia, gdy wychodzą na swój zwyczajowy spacer, pan Nikodem w okolicach krakowskiego ronda ma zawał i zostaje zabrany do szpitala, gdzie umiera. A pies nie rozumie. A pies ufa. I pies czeka...
Dżok czekał na swojego właściciela przez rok. Nie dawał się nikomu dotknąć. Dokarmiali go różni ludzie, chcieli go nawet złapać, ale się nie udało. Dopiero pani Maria zdołała go do siebie przekonać i zabrała go do domu. Ale tę właścicielkę Dżok również przeżył i znów zostałby sam. Według książki po prostu uciekł i nie wiadomo, co się z nim stało; inne źródła często podają informację, że zginął pod kołami pociągu.
Największy plus książki - jest to historia prawdziwa, zaliczana niekiedy do jednej z legend Krakowa. Legend nietypowych, bo wydarzenia opisane w tekście miały miejsce w latach 90., więc stosunkowo niedawno. W sposób prosty dzieciaki mogą się dowiedzieć, skąd wziął się pomnik psa w Krakowie i czymże ten pies zasłużył, by go upamiętniono.
"Najwierniejszy z wiernych"


Jak widzicie - pomnik piękny. Dłonie wokół psa symbolizują związek zwierzęcia z człowiekiem, który przygarniając przyjaciela do domu, bierze za niego odpowiedzialność i musi otoczyć go opieką. 
Tekst dla dzieci w każdym wieku. Bardzo prosty język sprawia, że można książkę czytać do snu nawet maluszkom. Dla starszych dzieci może trochę za infantylny styl, ale jak po odjęciu rysunków tekst jest tak krótki, że nawet dla dwunastolatka nie będzie stratą czasu.
PS: Wszystkim fanom tego typu historii polecam film "Mój przyjaciel Hachiko". Przed seansem przygotujcie chusteczki. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz